O autorze
Michał Grzegorz Wójcik – rodowity lublinianin, często gościnnie warszawski słoik. Człowiek pracujący, żadnej pracy się nie boi. Z wykształcenia geograf, wielki fan nowinek technicznych i świata IT. Doświadczony dziennikarz technologiczny. Wolny czas spędza z żoną i synem. Nie stroni od gier komputerowych i gadżetów. Gorący zwolennik Polskiej Partii Piratów. Stale pisuje na przekornym blogu znafca.pl.

Tylko do końca maja można wypowiedzieć umowę NC+

31 maja, czyli w piątek, mija ostateczny termin w którym można zrezygnować z przedłużonej przez telefon umowy lub anulować swoje wypowiedzenie złożone NC+. Abonenci Cyfry+ i platformy n, którzy nie zrezygnowali z umowy, ani nie zmigrowali do NC+ mogą spokojnie doczekać daty końcowej swojej pierwotnej umowy.

Takie są postanowienia decyzji UOKIK z końca kwietnia b.r., związanej z licznymi naruszeniami dobrych obyczajów przez nową platformę cyfrową. W NaTemat pisaliśmy już o zmasowanej akcji internautów, ale jeżeli ktoś jeszcze nie słyszał to warto poszukać w internecie jakie nieczyste zagrywki stosowała platforma wobec swoich abonentów.



Piątek to ostatni dzień roboczy kiedy można dokonać zmian. Przypomnę tylko, że:

abonentów, którzy nie wypowiedzieli umowy: spółka ma poinformować, że usługi telewizyjne będą świadczone na dotychczasowych warunkach do końca okresu wynikającego z dotychczas obowiązującej umowy zawartej na czas oznaczony lub do czasu wyboru przez nich oferty „nc+”.
abonentów, którzy wypowiedzieli umowy: spółka ma poinformować, że do 31 maja mogą anulować swoje wypowiedzenie. Wówczas będą im świadczone usługi telewizyjne na warunkach obowiązujących przed wypowiedzeniem umowy do końca oznaczonego okresu lub do czasu wyboru przez nich oferty „nc+”.
abonentów, którzy wybrali ofertę „nc+”: spółka ma poinformować, że do 31 maja mogą odstąpić od wybranej oferty nc+. Wówczas będą świadczone usługi telewizyjne na warunkach obowiązujących przed dokonaniem wyboru oferty „nc+” do końca oznaczonego okresu lub do czasu wyboru przez nich oferty „nc+”.


Dlaczego akurat teraz o tym przypominamy? Bo wielu abonentów nie dostało powyższej informacji listownie (NC+ często dostarcza je mailowo bądź wyświetla w dekoderze) i zwyczajnie mogli o tym zapomnieć. A daty są wiążące.

O całej tej sprawie przypomniało mi się, gdy w czwartek rano wyłączono mi uprawnienia do odbioru telewizji (do tej pory miałem n-kę). Według zapowiedzi NC+ sygnał miał być dostępny dla wszystkich do końca maja. O ile wiem koniec maja jest w piątek o 23.59, a nie w czwartek rano... Taki drobny szczegół, a pozostawia kolejny niesmak w relacjach z nową platformą satelitarną.

Zastanawiam się kiedy operatorzy mediów nauczą się, że gra fair popłaca. A klienci doceniają uczciwych graczy!

Sam odkładam sporo decyzji na ostatnią chwilę. Dlatego też osobom, które jeszcze nie zdecydowały co robić, albo nadal się wahają, przypominam, że mają sporo alternatyw. Począwszy od Cyfrowego Polsatu (jedyny w Polsce satelitarny konkurent NC+), poprzez sieci kablowe, aż po niektórych dostawców internetu. Warto w tym miejscu przyjrzeć się ofercie Netii, która w swoim Playerze oprócz zintegrowanego dekodera DVB-T oferuje kilka kanałów strumieniowanych przez łącze internetowe i sporo wbudowanych aplikacji do odtwarzania audycji telewizyjnych. Już sama naziemna telewizja cyfrowa jest obecnie bardzo atrakcyjna ze swoimi prawie dwudziestoma kanałami TV. Ale w innych dekoderach DVB-T dostępnych na rynku trudno o podobną funkcjonalność.

Ciekawym rozwiązaniem jest też możliwość korzystania z internetu. Coraz wiecej osób otwarcie przyznaje, że skłania się do sieci zamiast tradycyjnej telewizji. Pełno jest w internecie ogólnodostępnych portali strumieniujących wideo. Wielu wykupuje też abonamenty w wielkich amerykańskich telewizyjnych platformach internetowych typu Netflix czy Hulu, które oferują bardzo wysokiej jakości treści. Nie jest to w pełni legalne rozwiązanie, gdyż powyższe platformy są oficjalnie dostępne tylko w wybranych krajach, a w Polsce nie.

Niemniej internet to potężne narzędzie i nawet YouTube zdaje się dostrzegać przepływ maniaków TV do internetu. Portal od niedawna oferuje płatne kanały z materiałami premium.

Posiadacze nieco starszych telewizorów z wejściem HDMI mogą dokupić specjalne urządzenia z systemem android zmieniające ich odbiorniki w urządzenia o funkcjonalności zbliżonej do SmartTV. Dzieki temu, zupełnie jak w przypadku nowoczesnych smartfonów czy tabletów, można instalować na takim urządzeniu aplikacje ze sklepu Google Play, które umożliwiają odbiór większości kanałów telewizyjnych.
Trwa ładowanie komentarzy...